• Wpisów:167
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:15
  • Licznik odwiedzin:24 481 / 2541 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam Was Dziewczyny! Dziś mam dla Was recenzję podkładu matującego firmy Catrice. Zapraszam .
Plusy:
+ nie wysusza skóry, można powiedzieć, że nawet trochę ją nawilża
+ nie zbiera się w załamaniach, nie podkreśla suchych skórek
+ nie ciemnieje na twarzy
+ kryje w zadowalającym stopniu
+ super dla dziewczyn, które mają jasną cerę jak ja - można dobrać idealny odcień dla siebie
+ solidne, szklane opakowanie
+ wygodna pompka
+ wydajny
+ przystępna cena (25,99 zł)

Minusy:
- zapycha! od kiedy zaczęłam go stosować mój prawy policzek to masakra...
- łatwo z nim przesadzić
- ma bardzo gęstą konsystencję, przez co mam wrażenie, że zastyga na twarzy - później to uczucie ustępuje
- właśnie przez ową (za)gęstą konsystencję nie nadaje się do rozprowadzania pędzlem, praktycznie rzecz biorąc dobił mój pędzel z EcoToolsa już go raczej nie domyję...
- nie zauważyłam 18-godzinnego matowienia skóry, o którym pisze producent - po 2,3 godzinach nie obejdzie się bez użycia pudru matującego lub bibułek

Przez pierwsze 2-3 użycia byłam wniebowzięta, pomimo drobnych niedociągnięć miałam go prawie za ideał... niestety z każdym dniem było coraz gorzej.

Ocena:
5/6

Cena:
25,99 zł

Blonde
 

 
Wielkimi krokami zbliżają się imprezy andrzejkowe. Zapewne każda z nas chciałaby mieć podczas tych imprez piękny, nienaganny makijaż, który wytrzyma całą noc - jeśli tak to zrezygnujcie z tej kredki . Być może makijaż stworzony przy jej pomocy będzie przyjemny dla oka, niemniej jednak nie nadaje się na całonocne szaleństwa.
Odcień kredki, który posiadam to Smokey Diamond - ciemnoszara ze srebrnymi drobinkami.
+ jest miękka dzięki czemu dobrze się ją nakłada
+ drobinki nie są nachalne i ładnie prezentują się na powiece, nie osypują się
+ nadaje się do codziennego makijażu pomimo drobinek brokatu
+ wygodne wysuwanie, nie trzeba jej temperować
+ spory wybór kolorów (6 odcieni)
+ cena, w promocji można ją dostać za 9,99 zł

Minusy:
- bardzo mało wydajna, szybko się zużywa
- wytrzymuje na oczach 2-3 godziny
- zostaje po niej nieestetyczna smuga

Ocena:
3/3

Cena:
w promocji - 9,99 zł

Blonde
  • awatar Brunette feat. Blonde: @make a dream come true :): moja na szczęście się nie osypuje, ale to co z niej zostaje chyba gorsze jest:/
  • awatar make a dream come true: mam ja w wersji niebieskiej i jest do kitu. Ten brokat po pewnym czasie osypuje się pod oczami i nieestetycznie wygląda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej Dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją specyfiku do włosów firmy Avon. Zapraszam .
Plusy:
+ włosy są wygładzone, miękkie i błyszczące
+ lepiej się rozczesują i układają
+ wydajny (wystarczy tylko kropelka)
+ wygodna pompka - jedno naciśnięcie daje idealną porcję olejku na włosy
+ przyjemny zapach, który utrzymuje się na włosach
+ solidne opakowanie

Minusy:
- z pewnością nie odżywi naszych włosów (olejek arganowy znajduje się przy końcu składu)
- trzeba uważać, aby z nim nie przesadzić bo obciąży włosy, najlepiej nakładać go od połowy

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że efekty jakie przynosi olejek są chwilowe, oraz że jest to zasługa tych wszystkich silikonów zawartych w składzie a nie olejku arganowego. Jednak mimo wszystko jestem zadowolona z tego produktu. Moje włosy mają tendencję do plątania się, nawet tangle teezer momentami nie daje sobie z nimi rady - taka ich natura, a ten olejek pomaga mi je rozczesać i w dodatku poprawia ich ogólny wygląd. Myślę, że jak za taką cenę działanie jest zadowalające.

Ocena:
5/6

Cena:
na promocji 11,99 zł, cena regularna ok. 23 zł

Blonde
  • awatar MaaLinaa :): chyba się skuszę na ten olejek :)
  • awatar Brunette feat. Blonde: @JaramSieRapem: używałam i niestety w moim przypadku nie sprawdziły się. ale dziękuje za rade;)
  • awatar JaramSieRapem: na problemy z rozczesywaniem włosów odżywki GlissKura bez spłukiwania dobre, polecam ;P i włosy nie są od nich tłuste xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Szczerze mówiąc jest to pierwszy produkt firmy Olay, którego miałam okazję używać. Kosmetyki tej firmy kojarzyły mi się raczej z kremami przeciwzmarszczkowymi dla starszych Pań. Być może kiedyś jeszcze wrócę do tej firmy, ale zapewne dopiero kiedy dopadną mnie pierwsze oznaki starości . Na dzień dzisiejszy odstawiam Olay daleko w kąt i więcej nie dam się skusić.
Plusy:
+ mimo wszystko trochę nawilża, z pewnością nie budzę się rano z przesuszoną twarzą, skóra jest nawilżona i miękka, ale bez rewelacji
+ dostępność i cena - ok. 20 zł

Minusy:
- pierwsze co rzuca się po otwarciu słoiczka z kremem - odurzający zapach perfum dla Pań w podeszłym wieku
- zapycha, dlatego też ograniczyłam jego używanie do minimum
- bardzo gęsta konsystencja
- pozostawia na twarzy lepką warstewkę
- mało wydajny

W dwóch słowach - bez rewelacji. Za taką cenę możemy znaleźć wiele lepszych kremów, które nie będą drażnić naszego nosa.

Ocena:
2/6

Cena:
ok. 20 zł

Blonde
 

 
Krem, o którym będzie dzisiaj mowa to mieszanka naturalnego masła kakaowego i czystej lanoliny. Producent poleca krem do pielęgnacji twarzy, dłoni i ciała. Ja osobiście nie stosowałam go na twarz i pomimo jego świetnych właściwości raczej się nie skuszę, dlatego też opisze jego oddziaływanie na moje ciało. Zapraszam Was na recenzję .
Plusy:
+ bardzo dobrze nawilża
+ skóra po jego zastosowaniu jest gładka, miękka i elastyczna, masło poprawia jej napięcie
+ ma konsystencję miękkiego masła dzięki czemu bardzo dobrze się rozprowadza
+ idealnie nadaje się do opalania (co prawda lato już minęło, ale świetnie sprawdzi się również na solarium )
+ bardzo dobrze sprawdzi się również do masażu ciała
+ bardzo wydajne - mała ilość wystarczy na dużą powierzchnię ciała
+ cena - za 425 g płacimy 32,90 zł, dostępne jest również mniejsze opakowanie - 136 g za 16,50 zł

Minusy:
- ma ciężki jak dla mnie do zniesienia zapach, który jest bardzo intensywny. Czuć masło kakaowe, ale jakby pomieszane z jakimś tłuszczem lub naftą
- masło jest niesamowicie tłuste i ciężko się wchłania, dlatego też stosuje je jedynie na noc lub do opalania, pozostawia tłustą warstwę, która wchłania się w ubrania zamiast w ciało

Ocena:
4/6

Cena:
425 g - 32,90 zł, 136 g - 16,50 zł
dostępne na allegro i na stronie http://queenhelene.pl

Blonde
 

 
Skuszona kolorowym designem kosmetyków koreańskiej firmy Lioele oraz owocowym składem postanowiłam zaryzykować i sprawiłam sobie od razu całe opakowanie maseczek .
Jak napisano w opisie, jest to maseczka o orzeźwiającym owocowym aromacie, nasycona koktajlem witamin, które odżywiają i uelastyczniają skórę. Polecana jest do wszystkich rodzajów cery, a w szczególności do cery poszarzałej i pozbawionej blasku.
Maseczkę pozostawiamy na twarzy przez 10-15 minut po czym spłukujemy.
Kiwi znane jest ze swych rozjaśniających, odżywiających oraz nawilżających właściwości. Znajdziemy w nim m.in. witaminę C, E, K oraz żelazo które poprawia kolor skóry czy potas, który wpływa na poziom nawilżenia skóry.

Dostępne są również inne rodzaje maseczki:
Papaya
Porzeczka
Jabłko-Mango
Cytryna
Jagoda
Na alledrogeria.pl dostępne są jedynie kiwi i papaya, pozostałe warianty z znajdziemy na allegro i np. w sklepie asianstore.pl (jednak ceny są nieporównywalnie wyższe ). Dobrą wiadomością dla niezdecydowanych jest fakt, iż możemy kupić opakowanie z mixem maseczek.

Plusy:
+ po zmyciu twarz jest nawilżona i miła w dotyku
+ odświeża i rozjaśnia cerę
+ nie podrażnia
+ gęsta, żelowa konsystencja z grudkami - nie spływa z twarzy
+ łatwo się rozprowadza
+ przyjemny zapach (raczej nie przypomina zapachu kiwi - ma po prostu owocowy zapach)
+ jedna saszetka zawiera idealną ilość produktu, który starcza na całą twarz
+ atrakcyjna cena, w sklepie internetowym alledrogeria.pl jedna saszetka kosztuje 2 zł, całe opakowanie - 36 zł (opakowanie zawiera 20 saszetek, zatem dwie dostajemy gratis )
Minusy:
- ograniczona dostępność (maseczki kupimy jedynie przez internet) - na allegro i w sklepie asianstore.pl znajdziemy więcej wariantów maseczki, jednak są one o wiele droższe niż w wymienionym przeze mnie sklepie
- alkohol na drugim miejscu w składzie (jak do tej pory nie odczułam jego działania)

Maseczka ma bardzo bogaty skład, zawiera dużo ekstraktów i olei. Myślę, że warto chociażby dorzucić ją do zamówienia i przekonać się samemu o jej właściwościach .

Ocena:
6/6

Cena:
alledrogeria.pl - Saszetka - 2 zł, opakowanie 20 szt. - 36 zł

Blonde
 

 
Hej Dziewczyny! Przychodzę do Was z szybką recenzją, bo jak same za chwile przeczytacie nie ma się nad czym rozwodzić .
Plusy:
+ łatwa aplikacja dzięki wygodnemu spryskiwaczowi
+ przyjemny zapach (nie utrzymuje się na włosach)
+ wydajna
+ przystępna cena - ok. 18 zł (ja kupiłam odżywkę w zestawie z szamponem i maską)

Minusy:
- nie ułatwia rozczesywania włosów, nie nawilża, nie regeneruje - nie robi właściwie nic

Nie wiem co producent miał na myśli tak bogato opisując ten produkt. Nie widzę żadnej różnicy po spryskaniu nim włosów, taki sam efekt uzyskać można bez niego. Mam wrażenie, że spryskuje włosy wodą i robię to z przyzwyczajenia by jak najszybciej wykończyć tą odżywkę.

Ocena: 1/6

Cena: ok. 18 zł

Blonde
 

 
Witam i zapraszam na recenzję pędzla do podkładu firmy EcoTools.
Plusy:
+ nie zostawia efektu maski, dzięki niemu możemy nałożyć cienką warstwę podkładu
+ zauważyłam, że polepsza krycie podkładu (było tak np. w przypadku MaxFactor Smooth Effect, nakładając go palcami nigdy nie uzyskałam takiego efektu)
+ przyjemne w dotyku włosie
+ nie wchłania podkładu
+ lekka i poręczna rączka, estetyczny wygląd
+ wygodny kształt włosia (tzw. języczek), który ułatwia precyzyjną aplikację
+ łatwo dostępny (rossmann, allegro i przeróżne sklepy internetowe*)
+ przystępna cena (waha się między 25 a 30 zł)

Minusy:
- zostawia smugi (ale nie zawsze), wklepuję wtedy podkład pędzlem w skórę, czasem znikają same (myślę, że zależy to również od podkładu)
- gubi włosie w zastraszającym tempie, co niestety wpłynęło także na jego kształt co widać na zdjęciu
- ciężko go dokładnie umyć, próbowałam to zrobić na kilka sposobów i różnymi środkami, ale w środku zawsze zostają resztki podkładu

Przed zakupem pędzla poczytałam co nieco o podróbkach pędzli EcoTools i na co zwrócić uwagę by na nie nie trafić. Swój kupiłam w powszechnie znanym sklepie internetowym, przed zakupem zadałam kilka pytań sprzedawcy, zapewnił mnie o 100% oryginalności pędzla. Czytając wiele pochlebnych opinii m.in. na wizażu mam co do tego spore wątpliwości... Użytkowanie pędzla daje zadowalające efekty, ale cóż z tego - niedługo nic z niego nie zostanie .

A oto mój biedak :
Kupiłam go na początku lipca, dbam o niego i myję 2-3 razy w tygodniu. Różnicę widać zwłaszcza na górze pędzelka - nie ma już typowego kształtu języczka, zrobił się płaski, w dodatku włosie bardzo się przerzedziło .

Kupując swoje pędzle sugerujcie się oznaczeniem przy logo producenta. Prawdopodobnie pędzle z oznaczeniem "TM" i jaśniejszym tłem to podróbki, są o wiele gorszej jakości. Oryginalne pędzle mają znak ® i ciemniejsze tło.

Mój ma prawidłowe oznaczenia - wygląda na to, że po prostu trafił mi się felerny pędzel.

Ocena 3/6

Cena 27,90 zł

Blonde
  • awatar Giovannna: ooo dobrze ze piszesz...przykro mi ze trafilas na podrobke :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie dziewczyny! Jeśli Wasze włosy są zmęczone farbowaniem, prostowaniem, kręceniem, a marzycie o zdrowo wyglądających włosach to recenzja tego produktu powinna Was zainteresować. Zapraszam na recenzję Regenerującej maski ożywiającej kolor włosów farbowanych firmy Marion.


Przed opisaniem dodam, że posiadam wersję prezentowaną na zdjęciu, tj. do włosów w kolorze brąz

Plusy:
+ delikatnie pogłębia kolor włosów
+ wspaniale odżywia włosy
+ nadaje włosom zdrowego blasku
+ wygładza włosy
+ ułatwia rozczesywanie włosów
+ niska cena
+ nie przetłuszcza włosów
+ wydajna (przy zakupie otrzymujemy podwójne saszetki maski)
+ ładnie pachnie

Minusy:
+ trudność zakupu
+ dość mocno brudzi (nietrwale) ze względu na dość gęstą, ciemno brązową konsystencję

Ocena:
6/6
ena:
3,30zł (do kupienia w niewielkich, prywatnych drogeriach)

Brunette
 

 
Pamiętacie mój wpis o pielęgnacji Katarzyny Tusk, którą postanowiłam wypróbować na własnej skórze?

Pomyślałam, że warto do niego wrócić i w związku z tym dodaję recenzję jednego z tych kosmetyków. Na pierwszy ogień pójdzie Oczyszczający płyn micelarny 3 w 1 firmy Eucerin.
Zgodnie z informacją producenta płyn powinien dokładnie oczyszczać, usuwać makijaż, tonizować oraz nawilżać naszą skórę. Podobno również pozwala skórze swobodnie oddychać. Czy rzeczywiście?

Plusy:
+ nie wysusza i nie podrażnia skóry
+ nie podrażnia oczu, co dla mnie jest bardzo dużym plusem ponieważ moje oczy są bardzo wrażliwe
+ nie pozostawia lepkiej warstwy
+ wygodna aplikacja
+ ma przystępną cenę w porównaniu z innymi aptecznymi płynami

Minusy:
- słabo radzi sobie z oczyszczaniem,
- trzeba zużyć sporo nasączonych nim wacików by dokładnie zmyć makijaż i niestety cierpi na tym jego wydajność
- musimy delikatnie potrzeć by pozbyć się tuszu z rzęs
- w żaden sposób nie wpłynął na poprawę stanu mojej skóry. Nie polepszył go, ale też nie pogorszył

Spodziewałam się po tym płynie czegoś lepszego, tym bardziej, że nie jest to kosmetyk ze sklepowej półki i dostaniemy go jedynie w aptekach i dobrych sklepach internetowych. Nie wróciłam do niego ponownie, ale niestety do tej pory nie znalazłam swojego ideału.

2/6

Cena:
ok. 30 zł

Blonde
 

 
Zmotywowane miłymi komentarzami i wiadomościami prywatnymi postanowiłyśmy znów do Was wrócić . Od ostatniego wpisu, nie licząc rozdań, minęło już 250 dni! Niestety nawał obowiązków sprawił, że z dnia na dzień musiałyśmy porzucić blogowanie. Nie obiecujemy, że notki będą zamieszczane tak często jak kiedyś, ale postaramy się by raz na jakiś czas na naszym blogu pojawiła się jakaś przydatna recenzja .

Jutro spodziewajcie się nowego wpisu


pozdrawiamy,
Brunette feat. Blonde

 

 
  • awatar allabout: szkoda że już sie tu nie udzielacie bo lubiłam waszego bloga ;)
  • awatar Szpondi: ooo dziewczyny widzę że wróciłyście w końcu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, nie wiem czy wiecie, ale z marcowym wydaniem 'Glamour' w cenie 9,99 dostajemy tusz do rzęs lub błyszczyk firmy Oriflame ozdobione rysunkami Liselotte Watkins. Ja skusiłam się na tusz i jest całkiem niezły . Warto wspomnieć, że cena katalogowa tego tuszu wynosi 32,90, natomiast błyszczyk kosztuje 25,90 .
Blonde
  • awatar Szpondi: wrócicie jeszcze dziewczyny ?
  • awatar Gość: Właśnie, właśnie, gdzie się podziewacie? :(
  • awatar allabout: Wracajciee :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć Dziewczyny Przepraszamy za tak długą nieobecność. Ciężko było nam się z Wami rozstawać, ale wrócić też nie było łatwo Jak się pewnie domyślacie sesja już dawno za nami (z pozytywnym wynikiem ), jednak tak się złożyło, jak to w życiu bywa, że ciągle coś stawało nam na drodze do tego by do Was powrócić. Postaramy się nadrobić stracony czas, zamieścić kilka obiecanych recenzji i na bieżąco coś skrobać

Dzisiaj w ramach rozgrzewki zaległy tag, do którego zostałyśmy zaproszone przez http://sunfloower87.pinger.pl Jeszcze raz dziękujemy za pamięć kochana

*Na czym polega zabawa?*

1. Podaj 5 produktów kosmetycznych które stosujesz wychodząc z domu, takie "must have" na wyjście (można dołączyć zdjęcie).

2. Utwórz osobny post na swoim blogu z kopią obrazka i informacją kto Cię otagował.

3. Przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom.

1. Krem do twarzy:
Obecnie i raczej już na stałe (dopóki uda mi się znaleźć kolejne opakowania ), króluje u mnie Johnson's 24-godzinne nawilżanie; moja skóra na twarzy, zwłaszcza teraz zimą jest bardzo przesuszona, bez kremu ani rusz.
2. Podkład do twarzy:
Bez niego czuje się naga niestety nie mogę pozwolić sobie na to by wyjść z domu bez podkładu, obecnie jest to: Bourjois Healthy Mix Serum (spodziewajcie się wkrótce recenzji )
3. Tusz do rzęs:
Dobry tusz to podstawa tym razem postawiłam na: Inglot - Long & Curly Mascara (niedługo również recenzja tuszu )
4. Balsam do ust:
Chapstick Flava Craze (dostępny w 3-pakach na allegro), świetnie sprawdzał się kiedy temperatura spadała grubo poniżej zera, brrr
5. Krem do rąk:
Johnson's, Krem do rąk 24-godzinne nawilżanie
Z uwagi na to, że nie było nas bardzo długo i pewnie większość z Was ma ten tag za sobą, do zabawy zapraszamy wszystkie dziewczyny, które jeszcze nie brały udziału

Blonde
  • awatar allabout: Wlasnie dzis o was myslalam ;d przeoczyłam Te wpisy
  • awatar lalcia89: czekam na nowe recenzje :D
  • awatar Avanga: i przez to, że Was tu nie było nie wiedziałam, że Chapstick Flava Craze jest dobre na mrozy i doprowadziłam swoje usta do tragedii... dalej wracać z hukiem prosze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziewczyny! Powoli wracamy do świata żywych. Sesja oczywiście nie trwała tak długo, ale wiadomo, że trzeba przygotować się trochę wcześniej. Wpisy znowu będą pojawiały się regularnie, więc gorąco zachęcamy do odwiedzania, czytania i komentowania.
Na dobry początek dnia, po przerwie- recenzja Dermedic Hydrain 2. Jest to krem, którego zadaniem jest intensywnie nawilżyć skórę. Czy to robi? Przeczytacie poniżej


Plusy:
+ dobrze nawilża skórę
+ sprawia, że skóra wygląda zdrowiej
+ ładne opakowanie
+ niska cena
Minusy:
- wbrew pozorom krem nie jest lekki, ma dość ciężką konsystencję, która na skórze zostawia tłustą, błyszczącą powłoczkę
- długo się wchłania
- drażniący zapach (jest to krem perfumowany)
- nie jest wydajny
- niektórych może uczulać ze względu na to perfumowanie

Ocena:
4+/6
Cena:
ok. 35zł (do kupienia w aptekach)

Brunette
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›